XX Liceum Ogólnokształcące

im. Leopolda Staffa w Krakowie

8 września wyruszyliśmy przez Frankfurt do Pekinu. Samolot Airbus 380-800 już na samym początku zrobił na nas niezwykłe wrażenie swoim ogromem. Lot trwał prawie 10 godzin, ale już następnego dnia, o 8.30 szczęśliwie wylądowaliśmy w Pekinie. Tam czekała na nas studentka z Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych i autobus. Udaliśmy się do naszego hotelu RJ Brown niedaleko Świątyni Nieba. Pierwsze popołudnie i wieczór spędziliśmy w okolicach Placu Tian’an Men (Placu Niebiańskiego Spokoju) i ulicy Qianmen ze słynną bramą miejską.

Następnego dnia byliśmy gośćmi w Ambasadzie RP w Pekinie przy ulicy Ritan Lu 1. Zostaliśmy mile ugoszczeni przez panią Dyrektor szkoły polonijnej SPK w Pekinie, nauczycieli i uczniów. Młodzież z naszego liceum przeprowadziła warsztaty multimedialne w formie quizu „Bliżej Krakowa”. Rozdaliśmy nagrody i drobne upominki, zaś młodzież polonijna obdarowała nas ciasteczkami księżycowymi i magnesami. Po ambasadzie zwiedzaliśmy Park Słońca oraz dzielnicę nowoczesną, największy na świecie uliczny ekran multimedialny, futurystyczne budynki telewizji CCTV, biurowce Guomao oraz dzielnicę nowoczesną Sanlitun.

W niedzielne przedpołudnie zwiedzaliśmy rozległy kompleks budowli drewnianych w Pałacu Letnim w dzielnicy Haidian. Najbardziej imponującą budowlą zanurzoną we Wzgórza Długowieczności jest Pagoda Pachnącego Kadzidła z Buddą Tysiąca Rąk. Na ulicy Suzhou przebieraliśmy się w stroje cesarskie, a potem płynęliśmy wąskimi kanałami łodzią, podziwiając malownicze zakątki Pałacu Letniego. Szczególne wrażenie wywarła na nas zachcianka cesarzowej Cixi, czyli majestatyczna łódź marmurowa. Po letnim przelotnym deszczu popołudnie spędziliśmy w dzielnicy Haidian, gdzie mieszczą się najważniejsze chińskie uczelnie, na kampusie Pekińskiego Uniwersytetu Języków obcych i orientalnej uliczce Houjie.

W poniedziałek rano wyruszyliśmy z prowiantem na Mur Chiński. Wybraliśmy zupełnie inny fragment muru niż ten, który jest w ofertach biur podróży, by uniknąć tłumów i nachalnych turystów. Udaliśmy się  wynajętym autobusem do odległego od Pekinu o dwie godziny Mutianyu. Na sam mur wjechaliśmy kolejką, a potem spacerkiem, każdy w swoim tempie, zdobywał kolejne baszty tej wyjątkowej w świecie budowli wijącej się pasmem górskim niczym niekończący się wąż. Po powrocie do Pekinu udało nam się zobaczyć nowoczesną  dzielnicę handlową Xidan oraz malowniczą uliczkę Wangfujing, nazywaną potocznie uliczką skorpionów. Co odważniejsi uczestnicy naszej wyprawy kosztowali orientalne i bardzo egzotyczne potrawy, jak smażone skorpiony, koniki morskie czy węże.

Wtorek upłynął pod znakiem Zakazanego Miasta, czyli Cesarskiego Pałacu Zimowego. Jest to monumentalny kompleks budowli cesarskich z Pałacem Najwyższej Harmonii, komnatami cesarzowych i oblubienic cesarza. Składa się on z dworu wewnętrznego i zewnętrznego, na jego tyłach znajduje się imponujący ogród cesarski. W Zakazanym Mieście jest ponoć 9999 i pół pokoju.  Po obejściu całego kompleksu wdrapaliśmy się na Wzgórza Węglowe, by  z lotu ptaka spojrzeć na Zakazane Miasto. Następnie zwiedzaliśmy malowniczy park Beihai z tybetańską białą pagodą i piękną roślinnością. Spacer zakończyliśmy na Houhai wśród malowniczych hutongów pekińskich nad jeziorem w restauracji kuchni Yunnanu.

Punktem centralnym środy było spotkanie z dziekanem Wydziału i Kultur Języków Europejskich prof. dr Zhao Gangiem i studentami polonistyki Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych. W trakcie spotkania studenci przygotowali dla nas piekny program artystyczny, śpiewali po polsku i chińsku. My zorganizowaliśmy quiz na temat wiedzy o Krakowie, wręczając zwycięzcom krówki i inne łakocie z Polski. Na koniec dziekan zaprosił nas na „skromną” kolację składającą się z dań kuchni pekińskiej. Epitet „skromny” w tym przypadku oznaczał różnorodność , wielość i barwność dań, jakie zaserwowali nam kucharze. Wieczór spędziliśmy na egoztycznej uliczce Houjie, w pobliżu Chaoshi fa, czyli naszej „Biedronki”.

W czwartek zwiedzaliśmy kompleksy świątynne. Najpierw Yong He Gong, czyli Świątynię Lamy, a potem Świątynię Konfucjusza. W czasie spaceru po tym rozległym zespole budowli można spotkać wielu modlących się Chińczyków, przynoszących dary ofiarne oraz palących kadzidła. To właśnie tu znajduje się największy na świecie, wpisany do księgi rekordów Guinessa posąg majestatycznego Buddy Matrei (Przyszłości) wykonany z jednego kawałka drewna sandałowego. Jego wysokość liczy 17 metrów. Świątynia Konfucjusza powstała w 1302 roku. Na wyciszonym dziedzińcu, naprzeciwko głównego pawilonu, znajduje się 200 stel z wygrawerowanymi imionami tych, którzy pomyślnie przeszli przez cesarskie egzaminy urzędnicze. Część stel dźwigają na swoim grzebiecie bixi, czyli legendarne zwierzęta będące skrzyżowaniem żółwia i smoka. Popołudnie spędziliśmy w malowniczych hutongach niedaleko ulicy Andingmen.

W piątek zwiedzaliśmy m.in. niezwykły kompleks świątyń cesarskich, czyli Tian Tan - świątynię Nieba. Tian Tan jako najpiękniejsza świątynia w Pekinie została ukończona za panowania dynastii Ming. Jest wzorem równowagi i zastosowania symboli w architekturze Państwa Środka. W tej właśnie świątyni cesarze składali ofiary i modlili się do przodków podczas przesilenia zimowego. Cesarz jako Syn Niebios mógł komunikować się z bogami w imieniu swojego ludu i prosić ich o obfite zbiory.
Wieczór spędziliśmy na uliczce Qianmen, oglądając liczne restauracje z kaczką po pekińsku, kramy i stragany tonące w morzu lampionów. Zwiedzaliśmy także gmach Opery Narodowej.  To najbardziej futurystyczny gmach w pobliżu Zakazanego Miasta i Placu Tian’an men. Budynek, zaprojektowany przez francuskiego architekta Paula Andreu, wykonany jest z tytanu i szkła. Przypominający swoim wyglądem odwróconą czaszę, ma wymiary 212×144 metry i 46 metrów wysokości. Zajmuje powierzchnię 180 000 m² i podzielony jest na trzy sale: operową, teatralną i koncertową, mogące pomieścić w sumie 6500 widzów! Otoczony jest sztucznym jeziorem, pod którym biegnie tunel stanowiący wejście do budynku. Projekt nawiązuje do taoizmu, a przede wszystkim do koncepcji yin-yang.

W weekend zwiedzaliśmy hutongi z polskim przewodnikiem, panią Kasią z China Radio International oraz wielką rezydencję księcia Gonga, czyli Gong Wang Fu. Jest to najlepiej zachowana rezydencja arystokratyczna w Pekinie. Umiejscowiona jest w dzielnicy tradycyjnych budynków tzw. hutongów. Została zbudowana za panowania cesarza Qianlonga z dynastii Qing. Okazały dom otacza ogród pełen przejść i pawilonów, z pięknymi sadzawkami i bramami. To właśnie tu jeden z wyższych urzędników użył po raz pierwszy symboli smoka zarezerwowanych wyłącznie dla cesarza. Po tym zdarzeniu pałac skonfiskował cesarz, zaś w latach 1851-1861 był on własnością księcia Gonga. Weekendowy program dopełnił spektakularny pokaz sztuki walki połączony z akrobatyką, czyli Kung-fu Show w Red Theatre w Pekinie. Wcześniej mieliśmy też okazję zwiedzić tradycyjną aptekę Tongrentang. Zabytkowa apteka w Pekinie, gdzie lekarze medycyny naturalnej stosują akupunkturę, masaże i ziołolecznictwo od setek lat. Beijing Tong Ren Tang (BTRT) ma bogatą, ponad 346-letnią historię od powstania w 1669 roku. Firma została założona przez nadwornego cesarskiego lekarza Yue Xianyanga w Pekinie, w ósmym roku panowania cesarza Kanqxi z dynastii Qing. Wtedy też firma BTRT została mianowana cesarską marką dynastii Qing i zachowała ten tytuł przez ponad 188 lat. Nie zabrakło też spacerów uliczkami wokół wieży Bębnów i Dzwonów.

Poniedziałek upłynął w zaciszu na łonie natury w malowniczej wiosce smoka, Long Qing Xia. Wioska pod Pekinem, zwana Wioską Smoka. Znana również jako Przełom Wielkiego Smoka. To niezwykle urokliwe miejsce oddalone od Pekinu o 90 km. W niezwykle upalne dni stanowi doskonałe miejsce na pozamiejską wycieczkę ze względu na specyficzny mikroklimat. Droga do wioski prowadzi wzdłuż Wielkiego Muru. Wejście na szczyt górski, z którego rozpoczyna się przejażdżka łodzią po jeziorze okolonym zewsząd pięknymi skalistymi górami nie wymaga wspinaczki, bo na górę prowadzą ukryte w długim 258 metrowym gardle smoka schody ruchome. Przejażdżka łodzią przypomina scenerię rzeki Li w południowym mieście Chin - Guelinie. Turkusowa woda jeziora odbija szczyty gór, które mają swoje egzotyczne nazwy. Na terenie kompleksu Long Qing Xia znajduje się wiele innych atrakcji, jak jaskinia kwiatów, 70 metrowa zapora itd. Wieczór spędziliśmy w restauracji pekińskiej, gdzie po raz pierwszy delektowaliśmy się smakiem słynnej kaczki po pekińsku.

Wtorek rozpoczęliśmy od wizyty w liceum i spotkania z naszymi rówieśnikami. Liceum było oddalone od centrum, ale wyprawa do niego okazała się niezwykle udana. Poznaliśmy wielu wspaniałych licealistów, z którymi rozmawialiśmy o edukacji, stylu życia. Była to dla nas niezwykle bogata lekcja wymiany kulturowej. Zawiązaliśmy liczne kontakty i wymieniliśmy się wechatami. Liceum Beijing Foreign Languages School to bardzo prestiżowa szkoła,w  której nasi rówieśnicy mają po 20 godzin tygodniowo angielskiego. Nie było żadnych problemów z komunikacją. Dzień ten był wyjątkowy i bardzo udany. Wieczór spędziliśmy na Houhai, gdzie przy kolacji pożegnalnej wspominaliśmy nasz cały bogaty program w Pekinie oraz cudowną, egzotyczną, jedyną w swoim rodzaju atmosferę. Na koniec mieliśmy możliwość przejażdżki rikszą...

Nigdy nie zapomnimy chwil spędzonych w Pekinie przy wspólnych śniadaniach np. baozi, jajkach gotowanych w herbacie, napojach fasolowych, lodach o egzotycznych smakach i bogatej kuchni. Najważniejsze, co nas spotkało w Pekinie to codzienny uśmiech Chińczyków, wola życia i energia. Tańcząc z nimi na placach miejskich, czuliśmy ich serdeczność, gościnność i radość życia.
Mamy nadzieję, że to tylko początek naszych wypraw do PAŃSTWA ŚRODKA!

 

Szczęśliwym numerkiem dziś jest